Ireneusz niewiele pamiętał. Twierdził, że to zapewne przez demony żyjące w sąsiedztwie. Moim zdaniem samy był sobie winien; pewnego dnia postanowił pozbierać jabłka, a że jedno z nich rosło na samym czubku; kolorowe, duże, wyglądające na bardzo soczyste, Irek, człowiek prosty, postanowił zdobyć owoc. Niestety jego umiejętności spinaczki były nikłe, toteż nieumiejętnie położył stopę na lichej gałązce i spadł.
Teraz siedzi przy stole, zjadając grusze i wyklinając osoby, które z wypadkiem nie miały nic związanego
...
Ostatnio Miriam widziała centaura. Pięknego, z czaprakiem na sierści i jasnymi plamami na twarzy. Obok niego biegło małe centaurzątko, uśmiane, rumiane i wysołe. Kiedy przewróciło się z powodu swoich lichych jeszcze kopyt, dorosły podbiegł do małego jak poparzony i sprawdzał czy wszystko w porządku. Miriam to widowisko wzruszyło. W środku serca czuła ciepełko, że chociaż nad tym małym, niezdarnym chłopcem, ktoś stoi i broni go.
Tęskniła za bratem
...
Minęło już wiele czasu, a Timothy nadal siedział na strychu i szukał skórzaną teczkę. Przy zachodnim oknie poustawiane były popsute lampy, zegarki, jakiś stary pistolet i połamana sztaluga. Po chwili do towarzystwa dołączył zerdzewiały posążek ptaka nigrymskiego.
W pewnym momencie Tim przeklnął, a po pomieszczeniu rozniósł się dźwiek turlającej się wazy. Stary piernik strącił lewym kikutem wazę od babci Stelli. Nic dziwnego, że krzyknął.
poniedziałek, 7 maja 2018
Miriam wiedziała
Ireneusz niewiele pamiętał. Twierdził, że to zapewne przez demony żyjące w sąsiedztwie. Moim zdaniem samy był sobie winien; pewnego dnia postanowił pozbierać jabłka, a że jedno z nich rosło na samym czubku; kolorowe, duże, wyglądające na bardzo soczyste, Irek, człowiek prosty, postanowił zdobyć owoc. Niestety jego umiejętności spinaczki były nikłe, toteż nieumiejętnie położył stopę na lichej gałązce i spadł.
Teraz siedzi przy stole, zjadając grusze i wyklinając osoby, które z wypadkiem nie miały nic związanego
...
Ostatnio Miriam widziała centaura. Pięknego, z czaprakiem na sierści i jasnymi plamami na twarzy. Obok niego biegło małe centaurzątko, uśmiane, rumiane i wysołe. Kiedy przewróciło się z powodu swoich lichych jeszcze kopyt, dorosły podbiegł do małego jak poparzony i sprawdzał czy wszystko w porządku. Miriam to widowisko wzruszyło. W środku serca czuła ciepełko, że chociaż nad tym małym, niezdarnym chłopcem, ktoś stoi i broni go.
Tęskniła za bratem
...
Minęło już wiele czasu, a Timothy nadal siedział na strychu i szukał skórzaną teczkę. Przy zachodnim oknie poustawiane były popsute lampy, zegarki, jakiś stary pistolet i połamana sztaluga. Po chwili do towarzystwa dołączył zerdzewiały posążek ptaka nigrymskiego.
W pewnym momencie Tim przeklnął, a po pomieszczeniu rozniósł się dźwiek turlającej się wazy. Stary piernik strącił lewym kikutem wazę od babci Stelli. Nic dziwnego, że krzyknął.
Teraz siedzi przy stole, zjadając grusze i wyklinając osoby, które z wypadkiem nie miały nic związanego
...
Ostatnio Miriam widziała centaura. Pięknego, z czaprakiem na sierści i jasnymi plamami na twarzy. Obok niego biegło małe centaurzątko, uśmiane, rumiane i wysołe. Kiedy przewróciło się z powodu swoich lichych jeszcze kopyt, dorosły podbiegł do małego jak poparzony i sprawdzał czy wszystko w porządku. Miriam to widowisko wzruszyło. W środku serca czuła ciepełko, że chociaż nad tym małym, niezdarnym chłopcem, ktoś stoi i broni go.
Tęskniła za bratem
...
Minęło już wiele czasu, a Timothy nadal siedział na strychu i szukał skórzaną teczkę. Przy zachodnim oknie poustawiane były popsute lampy, zegarki, jakiś stary pistolet i połamana sztaluga. Po chwili do towarzystwa dołączył zerdzewiały posążek ptaka nigrymskiego.
W pewnym momencie Tim przeklnął, a po pomieszczeniu rozniósł się dźwiek turlającej się wazy. Stary piernik strącił lewym kikutem wazę od babci Stelli. Nic dziwnego, że krzyknął.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)